Archiwum

ekotarg.pl w Chinach

Redakcja ekotarg.pl rusza na podbój świata. Relacja na bieżąco.

Hangzhou, Lingyin, Suzhou

Drzewko BonzaiJezioro Zachodnie

Pagodasmok

Ostatnie dni w Chinach: Shanghai i okolice

Ostatnie dni naszej egzotycznej podróży spędziłyśmy bardzo intensywnie. Największe wrażenie zrobił na nasz Shanghai. Wielka metropolia, która nawet wśród nowojorczyków wzbudza zachwyt. Twierdzą oni bowiem, że centrum Shanghaju wygląda bardziej imponująco od Manhattanu.

Shanghaj to największe miasto w Chinach, położone w delcie rzeki JaShanghaingcy. Szanghaj jest najludniejszym miastem Chin. Cała jednostka administracyjna liczyła w 2010 roku 23 019 148 mieszkańców. Nazwa miasta składa się ze znaków „na” i „morze”, często interpretuje się ją jako „Najdalszy zasięg morza”.

Zwiedzając zauważyłyśmy, że Szanghaj to centrum finansowe Shanghai nocąi handlowe Chin.

Jest tu dosłownie wszystko. Tygodnia by nie starczyło by poznać wsztkie najciekawsze miejsca tego miasta.

W Szanghaju trwa boom budowlany, czyniący miasto wielkim placem budowy. Cały czas powstają nowe wieżowce, przeznaczone na siedziby firm itp. Miasto zachwyca swoją nowoczesną architekturą. Budowane wieżowce przypominają kwiaty, mają także na dachach restauracje m.in. w formie latających spodków.

Zwiedzania ciąg dalszy: Mur Chiński, Zakazane Miasto oraz Prowincja SHANDONG

WIELKI MUR CHIŃSKI

Będąc w Chinach, każdy turysta obowiązkowo musi zobaczyć i dotknąć najsłynniejszego na świecie Muru Chińskiego. Jest to miejsce wyjątkowe, emanujące energią dawnych czasów, pomimo tego, że mur jest już w większości budowlą odbudowaną w XX wieku, specjalnie na potrzeby turystki. My również tam byłyśmy, zdobywając najwyższy, dostępny punkt muru, wspinając się na niego po ponad 1000 stopniach, przez godzinę czasu. Niektóre stopnie miały ponad 50 cm wysokości! Wejście nie należało do najłatwiejszych, ale widok ze szczytu muru wart był każdego wysiłku.

Kilka informacji historycznych i turystycznych o Murze Chińskim.

Wielki Mur zwany jest przez Chińczyków „Murem 10000 Li”. Ciągnie się od wschodniego wybrzeża Chin, aż do pustyni Gobi. Zbudowany został dla ochrony Państwa Środka przed atakami Mongołów. Budowę jego oryginalnej części rozpoczęto ponad 2000 lat temu, w okresie dynastii Qin. Przedsięwzięcie to wymagało pracy setek tysięcy robotników, w tym większości więźniów. Według szacunków, do sformowania rdzenia muru zużyto 180 milionów metrów sześciennych ubitej ziemi. Głosi się legendy, które mówią, że do budowy wykorzystywano ciała zmarłych robotników. W różnych okresach historii mur był przebudowywany i odbudowywany. Mur w wielu miejscach obrócił się w proch i pył, a także był rozbierany, a jego materiały budowalne wykorzystywano w innych miejscach. Wielki Mur, a tak naprawdę wiele Wielkich Murów zbudowanych przez kilka dynastii na przestrzeni ponad 2500 lat, ciągnie się na długości ponad 50 tyś km przez 17 prowincji. Wielki Mur to największe na Świecie muzeum na wolnym powietrzu, muzeum bez kustosza. Pomimo wpisania go na listę światowego dziedzictwa UNESCO, nie chroni go żadne prawo i nie dba o niego żaden urząd.

ZAKAZANE MIASTO

Nazwę swoją zawdzięcza temu, że przez ponad 500 lat było niedostępne dla zwykłych ludzi. Było siedzibą dwóch chińskich dynastii: Ming i Qing. Zakazane Miasto powstało ok. 1420 roku, wzniesione przez cesarza Yongle. Mieszkał w nim cesarz z cesarzową i potomstwem, urzędnicy, służba – głównie eunuchowie, wojskowi oraz konkubiny. Każdy w odpowiedniej części miasta. Ponieważ wszystkie budynki w tym obiekcie wykonywane były z drewna, bez użycia choćby jednego gwoździa, to często ulegały spaleniu. W 1664 roku Mandżurowie spalili pałac do cna. Płomienie strawiły nie tylko budynki, ale także rzadkie księgi, malowidła i zwoje. Wielokrotnie odbudowywany, w XX wieku pałac dwukrotnie padł ofiarą grabieży. Wywieziono setki pełnych drogocenności skrzyń, które nigdy już nie wróciły do Zakazanego Miasta. Zwiedzając go obecnie, wrażenie robi jego wielkość i piękna, chińska architektura. Powierzchnia całego Zakazanego Miasta to 80 ha.

Zakazane MiastoZakazane Miasto

Zakazane Miasto

Prowincja SHANDONG – kulinarne doznania

Miejscowość Jinan, w której byłyśmy na konferencji, leży w chińskiej prowincji Shandong. Jest to rejon Chin słynący z bardzo ciekawej i oryginalnej kuchni. Odmiennej od kuchni pekińskiej, czy shanghajskiej. Dla nas – Europejczyków, to było niezwykłe doznanie, móc spróbować prawdziwie orientalnych dań. Do tych potraw dodaje się nieznanych nam wcześniej, chińskich przypraw. Niektóre o tak specyficznym smaku, że aż wykręcało język. Najbardziej ciekawa jest jednak różnorodność składników, z których gotuje się potrawy. W szczególności chcę opowiedzieć o składnikach mięsnych, bo to zrobiło na nas szokujące wrażanie.

Siedząc przy stole w maleńkiej restauracji w miejscowości Qufu (miejsce urodzenia Konfucjusza), jedząc dziwnie wyglądające potrawy, w tym zupę z żółwia i kociołek na gorąco z różnymi rodzajami mięsa i tofu, dowiedziałyśmy się, że prowincja Shandong słynie z tego, że je się w niej szczury. Brrrr… Po tej informacji, zaglądaliśmy do każdego talerza w poszukiwaniu podejrzanie wyglądającego mięsa. Jednak prawda jest taka, że nigdy nie wiadomo, z czego tak naprawdę jest zrobione danie, które stawiane jest na stole. Staraliśmy się zatem szybko zapomnieć o chińskich gryzoniach i jeść ze smakiem. Najszybciej ze stołu zniknął ryż J Po obiedzie dziwne jednak mieliśmy miny.

W prowincji Shandong jada się również dużo ryb i owoców morza, a także dziwnych, małych, wyglądających troszkę jak krewetki robaczków. Są one dodatkiem do wielu dań z makaronem. Podczas jedzenia takich potraw, nie można za bardzo wnikać w składniki, tylko delektować się ich naprawdę dobrym smakiem.

9 listopada, JiNan

Dziś bardzo intensywny dzień. Zwiedzanie, poznawanie, smakowanie egzotycznej chińskiej kuchni. Nic nie sprawia nam tak wielkiej pryzjemności jak podróże kulinarne.

Smakując egzotyczne potrawy, zastanawiamy się czy ta kuchnia to zdrowa kuchnia. Wnioski – zdrowa i prowadzi do długowieczności. Jesteśmy na fali ekscytacji pokonferencyjnej, zainspirował nas styl życia prowadzący do długiego życia w świetnej formie.

Więcej newsów i zdjęcia już wkrótce.

7 listopada, JiNan Konferencja Długowieczności i nasza prelekcja

Na konferencji było wiele ciekawych prezentacji. Prelegenci z całego Świata, w tym również z Polski – z serwisu ekotarg.pl wygłaszali swoje mowy, a następnie wielokrotnie rozmawiali jeszcze na ich temat w kuluarach. Było bardzo interesująco i międzynarodowo.

Konferencja w Chinach- wykłady

W poniedziałek, 7-ego listopada, ok godz. 11.30 (strefa czasowa Chin) zaprezentowałyśmy swoją pracę pt.: „Żywność ekologiczna – zdrowy Świat”. Pomimo lekkiego stresu (to nasza pierwsza, międzynarodowa prelekcja) wszystko poszło zgodnie z planem i ku naszej radości, zostało przyjęte gromkimi brawami.

Prelekcja ""Ekologiczna żywność - zdrowy Świat""     Prelekcja "Ekologiczna żywność - zdrowy Świat"

Konferencja zakończyła się późnym popołudniem pięknymi występami grup ćwiczących Qi Gong, Tai Chi i Kung Fu. Pokazy zrobiły na nas wrażenie niezwykłe. A jeszcze na samym końcu, otrzymaliśmy jako zespół, dyplom i szklaną statuetkę, będące dla nas dużym wyróżnieniem.

Przy okazji konferencji miałyśmy okazję zobaczyć ciekawą wystawę fotograficzną i nie tylko… Mianowicie, zaprezentowali nam ludzi tzw. długowiecznych, czyli tych żyjących 80+. Jednak wystawa fotograficzna, zamieszczona w głównym holu konferencji, dotyczyła ludzi naprawdę długowiecznych, czyli takich, którzy mają obecnie ponad 110 lat.

Forum dugowieczności                   Wystawa w ramach Forum Długowieczności

Dlatego bardzo chcemy się z Wami tymi zdjęciami podzielić.
Każde zdjęcie jest podpisane po chińsku, co pewnie zauważycie, ale wiek jest napisany alfabetem arabskim.

Na samej konferencji wyróżniano i odznaczano kilka grup ludzi starszych. Według mojej oceny były to osoby 80+, chociaż niektórzy wyglądali na młodszych, a niektórzy na starszych.
Spotkałyśmy panią profesor z Holandii, która ma 75 i ćwiczy Qi Gong. Nie farbuje w ogóle włosów i ma czarne jak kruk.  Wygląda co najmniej na dziesięć lat młodziej. Tutaj nigdy nie wiadomo, kto ma ile lat.

JiNan, 6 listopada 2011

Uwaga! Konkurs!

W niedzielę, po bardzo orientalnym śniadaniu, pojechaliśmy autobusem pełnym Chińczyków na oficjalne otwarcie konferencji. Nazwa konferencji w tym roku brzmi: „The longevity flower” 2011 INTERNATIONAL HEALTH AND LONGEVITY FORUM & HEALTH INDUSTRY EXPO.
Zanim jednak zaczęło się pompatyczne, jak przystało na Chińczyków, otwarcie forum, poproszono nas najpierw do wspólnego zdjęcia. W tym celu wszystkich owinięto w czerwone szaliki, które miały był wspólnym naszym znakiem rozpoznawczym. Na konferencji pojawiły się bardzo ważne osobistości z Chin, a także innych krajów.

Przed ceremonią otwarcia

Pierwszy dzień upłynął pod znakiem wielkiego otwarcia i prelekcji wygłaszanych przez prelegentów z Chin, Polski, Kanady, Japonii oraz Holandii. W jutrzejszym dniu będzie miała miejsce prezentacja zespołu ekotarg.pl. Jesteśmy przygotowane i tylko troszkę poddenerwowane tym wydarzeniem. Zdamy Wam od razu relację. Trzymajcie za nas kciuki.

Międzynarodowy Kongres Zdrowia- Otwarcie konferencjiMiędzynarodowy Kongres Zdrowia- Sala

W drodze z Pekinu do JiNan

Wieczorem w piątek, po kolacji wyruszyliśmy w podróż z Pekinu do Jinan, gdzie było nasze docelowe miejsce konferencji.
Po tak wielu wrażeniach, doznaniach smakowych i zapachowych z pierwszych dni w Chinach, nadszedł czas na kolejną porcję zaskoczeń i kontrastów.
Dworzec Południowy w Pekinie, z którego ruszaliśmy w dalszą drogę okazał się niesamowicie nowoczesny i zaskoczył nas swoim modernistycznym wyglądem i funkcjonalnością. Chociaż toalety, jak to chińskie toalety – dziury w podłodze. Ach, przecież nie opowiadałyśmy jeszcze o tych, dla nas innych i nie do końca wygodnych, toaletach. Tak, w Chinach tak właśnie wyglądają publiczne szalety. No, ale pędźmy dalej…i to dosłownie.

Na dworcu wsiedliśmy do super szybkiego pociągu, który w tempie błyskawicy, jadąc z prędkością 307 km/h dowiózł nas w zaledwie 1 godzinę i 40 minut do miasta Jinan, oddalonego od Pekinu ponad 400 km.  Podróż była miła, pociąg nowoczesny. Naprawdę pierwsza klasa! No, ale ten dworzec w Jinan….po prostu super. Ogromny, przestronny i bardzo „modern”, jak w Pekinie. W końcu Jinan to miasto z 6 mln mieszkańców.

Znaczenie symboli w kulturze chińskiej

Napis na Świątyni NiebaSymbole w kulturze chińskiej odgrywały i nadal odgrywają bardzo ważną rolę. Zwiedzając różne zabytki na każdym kroku spotyka się postaci,zwierzęta, rośliny, elementy budowli, czy liczby niosące ze sobą jakąś symbolikę. Również kolory są ważnymi symbolami. Przykładem symbolu liczbowego,
najszczęśliwszego i niosącego pomyślność dla Chińczyków jest liczba 9. Okrąg symbolizuje Niebo, kwadrat Ziemię.
Świątynia Nieba jest okrągła, ale zbudowana jest na podstawie kwadratu, łącząc w sobie obydwa symbole. Napis na szczycie budowli jest na
tle niebieskim, symbolizującym niebo.
Napis na tym tle oznacza nazwę: Pawilon Modlitwy o Doroczny Urodzaj.

Drugim przykładem symbolu koloru jest kolor czerwony – zarezerwowany dla cesarza, symbolizujący szczęście i dobrobyt. Każdy ważny budynek należący do cesarza strzegły posągi lwów.

Posąg lwaPosąg lwicy z lwiątkiem

Ich zadaniem była przede wszystkim ochrona, ale także każdy z nich odpowiadał za co innego. I tak lew z kulą pod prawą łapą jest płci męskiej, symbolizując siłę i władzę, a także kontrolę nad podwładnymi. Samica lwa pod lewą łapą trzyma małe lwiątko, będąc symbolem płodności i ciągłości rodu, ale także opieki nad podwładnymi. Najważniejszym symbolem cesarza był smok. Cesarzową natomiast symbolizował feniks.

FeniksPosąg smoka

W Pałacu Letnim cesarza, który udało nam się dzisiaj o zmierzchu odwiedzić, znajduje się słynnąmarmurową łódź, która pomimo tego, że nie pływa, to miała w cesarstwie bardzo ważną rolę, symbolizując jego stabilność i trwałość. Symbolika ma potężną moc nie tylko w Chinach, czy Azji, ale także w
innych krajach, na wszystkich kontynentach. Jest to niebywale interesujące.

Pekin, 5 listopada 2011

Część III: Kaczka po pekińsku

Dziś wieczorem miałyśmy okazję spróbować jednej z najsłynniejszych potraw Pekinu,kaczka w Pekiniemianowicie chrupiącej kaczki po pekińsku. Na dzień dobry przywitała nas wisząca do dołu dziobem kaczka trup. Jednak jak już zasiedliśmy do stołów pojawiły się fantastyczne dania ze słynnego pekińskiego ptaka, z dodatkiem ryżu oczywiście i zielonej herbatki. Było naprawdę miło i pysznie. Dowiedziałyśmy się, że kaczkę po pekińsku piecze się w specjalnych piecach ok. 40-50 min. Piec jest opalany drewnem z drzew owocowych, jak jabłoń lub śliwa. Dzięki temu kaczka uzyskuje wyjątkowy i pyszny smak. Próbowałyśmy i potwierdzamy.

Kaczka przed przygotowaniem

Część II: Kulinarny sezon na…

kasztany Jesienna pora roku to sezon na kilka pysznych rzeczy. Na ulicach sprzedawane są pyszne,
pieczone kasztany jadalne i smakowite słodkie ziemniaki w kolorze pomarańczy.
W obfitości występują także jabłka i gruszki.

Część I: Stolica dalekiego Wschodu – Pekin.

BramaWiele z tych danych dowiedziałyśmy się dzisiaj od naszego miłego, chińskiego przewodnika Liu.

Liczba mieszkańców Pekinu i najbliższych okolic to 19 mln!

Powierzchnia stolicy wynosi 16800 km2 i równa się mniej więcej połowie terytorium Belgii lub powierzchni Kataru.

Pekin zbudowany jest na bardzo regularnym planie. Został zaprojektowany zgodnie z pradawnymi zasadami fengshui. Stolicę można sobie wyobrazić jako gigantyczną siatkę z Zakazanym Miastem w centrum. Z lotu ptaka drogi przypominają pajęczą sieć, gdyż miasto ma sześć obwodnic. Pierwsza otacza samo centrum, jest to zwykła droga. Druga obwodnica jest już autostradowa i ma długość 40 km, trzecia 60 km. Wszystkie obwodnice zwane ringami są połączone jeszcze poprzecznymi drogami, co tworzy układ pajęczyny. Jednak pomimo takiej ilości dróg, korki w piątkowe popołudnie i wieczór są gigantyczne. Samochodów w Pekinie jest 5 mln! Jednak pomimo takiej ilości aut i bardzo zaskakującej i dziwnej jeździe kierowców (wpychają się, trąbią, jeżdżą z pasa na pas), to rocznie na drogach stolicy ginie w wypadkach samochodowych, aż i tylko 1400 osób. Pekin został ustanowiony stolicą Chin w 1264 roku podczas zdobycia Chin przez Mongołów. Nosił nazwę Chanbałyk (Miasto Chana). Jednak podczas burzliwej historii utracił na jakiś czas swój status. Z powrotem stał się stolicą na początku XV wieku, przyjmując nazwę Beijing (Północna Stolica). Powrót stolicy do Pekinu związany był ściśle z nastaniem dynastii Ming w Chinach, za której powstały wspaniałe budowle i świątynie, które dotrwały do naszych czasów. Warto wymienić tutaj Zakazane Miasto, czy Świątynię Nieba.

Świątynia Nieba

W XX wieku, za czasu panowania Mao wiele wspaniałych
architektonicznie i historycznie budowli zostało barbarzyńsko zniszczonych. Stało się tak między innymi z dwoma murami okalającymi miasto, a także wspaniałymi bramami do niego prowadzącymi. Zrujnowano także dziesiątki, jak nie setki pagod i świątyni. Nie pomogła nawet interwencja UNESCO w tej sprawie.

Pekin, 4 listopada 2011

Zaczęło się!

Na lotnisku, po odebraniu bagaży wyruszyłyśmy na poszukiwania taksówki. Kolejka do taksówek ciągnęła się przez kilkadziesiąt metrów, ale dzielnie w niej stanęłyśmy, czekając cierpliwie na swoją kolej. Pekin

Okazało się, że walka o taksówkę, to jak wybranie się na łowy. Wiele taksówek podjeżdża i czeka, aż podróżny jej dopadnie. Zatem my też w odpowiednim czasie dopadłyśmy do naszej upatrzonej taksówki. Okazało się, że pan taksówkach, po zmierzeniu nas wzrokiem, machnął ręką, dając do zrozumienia, że mamy się same załadować. No i się zaczęło. Bagaże tak ciężkie, że nawet taksówkarz jęknął przy wrzucaniu ich do bagażnika, który ostatecznie się nie Danie seczuańskiezamknął i walizka wystawała na zewnątrz. I tak starym nissanem z otwartym bagażnikiem ruszyłyśmy w kierunku centrum Pekinu…

Początek przygody kulinarnej w Chinach zaczęłyśmy od pysznej, zielonej, liściastej herbaty. Zapach tej herbaty jest wyjątkowy. Prawdziwa, zielona herbata, której liście podczas parzenia powolutku opadają na dno, ma niezwykły zapach. I jest też pyszna i mocno pobudzająca. Może spokojnie zastąpić kawę. Pierwszym daniem okazała się zupa po seczuańsku. Tak pikantna, że szklanka zielonej herbaty nie wystarczyła na ugaszenie „ognia” w ustach.

Na wieczornym spacerze, oprócz spotkania z wieloma kontrastami….
Udało nam się napotkać kafejkę z logo fair trade. Serwują kawę z upraw fair trade i herbatę organic. Miło było napotkać znajomy nam akcent. Będziemy poszukiwać kolejnych.

Pekin

Herbata Fair Trade

Pekin, 3 listopada 2011

Redakcja ekotarg.pl wylądowała w Chinach.

Dziś zaczyna się wielka przygoda w podboju Azji przez skromny jeszcze serwis ekotarg.pl

Pekin, 2 listopada 2011

Wtorkowa informacja o szczęśliwym ale bardzo niebezpiecznym lądowaniu samolotu linii LOT na warszawskim Okęciu poruszyła, szykującą się do dalekiej podróży delegację zespołu ekotarg.pl

Ale pełne pozytywnej energii i podekcytowania ruszyłyśmy: Barbara Kotecka – Pacan – Prezes Zarządu i Anna WalkowiakDyrektor Generalnyprzez Berlin do Pekinu prosto do JiNan.

Redakcja ekotarg.pl rusza na podbój świata.

W listopadzie, w dniach 5-9.11 odbędzie się Międzynarodowy Kongres Zdrowia i Forum Długowieczności  oraz Międzynarodowe Targi branży medycznej – organizowane przez Instytut Międzynarodowych Badań Stanu Zdrowia, Sprawności, Długowieczności oraz przez China Women’s News.

Kongres odbędzie się w JiNan. Jest to miasto we wschodnich Chinach, nad rzeką Huang He, ośrodek administracyjny prowincji Szantung. To również ośrodek szkolnictwa wyższego, wyrobu ceramiki oraz przemysłu maszynowego, samochodowego, taboru kolejowego, włókienniczego i spożywczego.

JiNanJiNan

Redakcja ekotarg.pl otrzymała specjalne zaproszenie na Międzynarodowy Kongres Zdrowia. Na spotkaniu zostanie wygłoszony wykład „Ekologiczna żywność – zdrowy Świat”, który poprowadzi Barbara Kotecka – Pacan – Prezes Zarządu.

Relacja z podróży na bieżąco. Zapraszamy na stronę www.ekotarg.pl  – dział Aktualności oraz na naszą stronę na Facebooku.

Zdjęcia pochodzą ze strony WDICT oraz Planetware.

O autorze

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny.