Jak to robią wegetarianie? Czyli parę słów o tym jak skusić i oczarować weselnych gości przysmakami bez mięsa
Gdy Państwo Młodzi to wegetarianie
Bynajmniej – nie byłam Panną Młodą.
Zaświadczałam jedynie o tym jak młodzi się kochają. Wesele było jednak wyjątkowe – niedość, że młodzi oboje na diecie wegetariańskiej – to osoby zaświadczające przed państwem o zawarciu związku małżeńskiego – również. Goście weselni już jednak z innej beczki, ujmując rzecz innymi słowami – omniworzy.
Dania wegetariańskie na weselnym stole?
Pojawił się problem: jak pić za zdrowie młodych, gdy na stole brak schaboszczaka? Nie do pomyślenia! Goście z przerażeniem w oczach sięgali po wazy z gorącą zupą. Jeśli nie rosół, to co? Zapytanie widoczne na każdej twarzy. Otóż zamiast rosołu – borowikowa. Drugie danie? „smażony syr”, pieczone ziemniaczki i bukiet surówek.
Choć wegetariańskie menu budziło zastrzeżenia wielu osób, jedzenie weselne zachwyciło wszystkich
Po pierwszym, sycącym posiłku – toast i tańce. Sceptyczni dotąd mięsożercy z ochotą i apetytem sięgali po krokiety z kapustą i grzybami, pieczone pierożki z kaszą, podsmażone z cebulką ruskie, pasztet z kalafiora i brokułu… brzmi egzotycznie? Smakuje wyśmienicie! Pani Irenka – szefowa kuchni – zebrała od gości weselnych jedynie pochwały, uśmiechnięta – grzecznie i skromnie dziękowała. Tylko ja i Panna Młoda pamiętałyśmy jej wcześniejszą reakcję i pewność wygłoszonej opinii: wegetariańskie wesele? Coś takiego nie może się udać!
Dieta wegetariańska to styl życia, który warto polecić
Cała rzecz miała miejsce dwa lata temu. Dziś Panna Młoda młodą już nie jest, obie do dziś spotykając się, wspominamy z uśmiechem: borowikową i zdezorientowanych gości, szukających na stołach pieczonego schabu i sceptyczną panią Irenkę. Dieta wegetariańska powoli stała się naszym stylem życia. Świadomie dobierając produkty żywnościowe, dbamy o swoją formę. Na zdrowie, a raczej jego brak, żadna z nas nie narzeka pomimo faktu, że białka pochodzenia zwierzęcego nie jemy przeszło 5 lat. Jedynym minusem naszej diety są uciążliwe pytania: „co właściwie jesz jak nie mięso?”, na które z uśmiechem na twarzy niezmiennie odpowiadamy: całą resztę!
Wegetarianizm- na zdrowie!
Wegetarianizm – coraz bardziej popularna dziś dieta – powoli przestaje kojarzyć się z mało smacznym jedzeniem i osobami w koszulkach z napisem „nie jadam swoich przyjaciół”. Na wegetariańskim talerzu królują wszystkie barwy tęczy – nie tylko zielona sałata. Byłyśmy jednymi z osób, które pokazały, że zdrowo może znaczyć również smacznie.
Przełamujmy stereotypy! Nie tylko żywieniowe. Wesele wegetariańskie? Nie taki diabeł straszny jak go malują. Każdemu życzę, żeby spotkał na swojej drodze takiego „czorta” i pozwolił się skusić 😉
m.kret
Osobom zainteresowanym dietą wegetariańską polecamy
przepisy na bezmięsne pyszności:



Zostaw komentarz