Dom i ogród

Naturalny sposób na komary i letnią opaleniznę

Jak zapewnić sobie wakacje bez ukąszeń i poparzeń? Dla wielu osób przygotowanie do wakacji to w pierwszej kolejności zakup dużej ilości specyfików, które zapewnią ochronę przed komarami i promieniowaniem UV oraz podtrzymanie letniej opalenizny. A może warto w tej kwestii zwrócić się w kierunku Natury? Jeśli w naszym letnim menu zagoszczą odpowiednie owoce i warzywa, w smaczny sposób zapewnimy sobie naturalną ochronę.

A sio, komary!

Bazylia, rozmaryn, mięta, tymianek i nagietek – te aromatyczne ziółka urozmaicą nasze posiłki i odstraszą komarzyce, które zniechęcone zapachem olejków eterycznych w tych roślinach, będą musiały poszukać sobie innych ofiar. Ziół najlepiej używajmy w wersji świeżej (w ofercie coraz większej ilości sklepów możemy nabyć sadzonki ziół w doniczkach), sprawdzą się w hodowli nawet w mieście, na kuchennym parapecie. Domowa lemoniada z listkami mięty? A może sałatka z mozarellą i świeżym ogórkiem, przyprawione garścią świeżej bazylii? Warto spróbować także kanapek posypanych świeżym tymiankiem i listkami nagietka. Jeśli dodamy do nich lub do sałatki odrobinę cebuli i czosnku – odstraszymy nie tylko wampiry, ale i latających krwiopijców.

Do kontaktu z naszą krwią zniechęcimy je także, gdy w naszym pocie wyczują zapach… selera.

Dorodny seler starty na wiórki z ćwiartką czerwonego jabłka, skropiony sokiem z cytryny, zmieszany z garścią rodzynek, szczyptą soli, cynamonu i wymieszany z łyżką naturalnego jogurtu – to wyrafinowana przystawka, pasta do kanapek, nadzienie do naleśników i… naturalna ochrona przed komarami.

Pamiętajmy jednak, że za pomocą zapachów komary możemy także zwabić. Wabikiem jest kwas mlekowy, wyczuwalny przez nie po spożyciu  potraw słonych i bogatych w potas (jak na przykład sok pomidorowy).

Co warto jeść, by zadbać o piękną opaleniznę

Chyba nie ma lepszej pamiątki z wakacji, jak piękna opalenizna. Zadbajmy o nią odpowiednio wcześniej, by uniknąć poparzenia i ochronić się przed nadmierną ekspozycją na promieniowanie, poprzez spożywanie produktów o dużej zawartości przeciwutleniaczy (antyoksydantów).

Należą do nich prawdziwa gorzka czekolada – zawarte w kakao polifenole mają działanie przeciwutleniające, ponadto poprawiają krążenie krwi, czekolada to także źródło magnezu i  żelaza, czarna, zielona, a w szczególności biała {%tag:herbata:herbata%}, czy owoce granatu (np. w postaci soku). Bardzo bogate w przeciwutleniacze są także brokuły. Zawarty w nich sulforafan chroni skórę przed poparzeniem słonecznym oraz hamuje rozwój nowotworów. Jednak aby ta ochrona była skuteczna, warto podjadać je systematycznie (pół szklanki brokułów dziennie).

Warto wiedzieć, że spożywając posiłki bogate w przeciwutleniacze nie tylko chronimy skórę przed słonecznym poparzeniem, ale także zapewniamy dłuższą trwałość pięknej opalenizny. Kiedy się opalamy, fundujemy naszej skórze sporą dawkę wolnych rodników, które przyspieszają procesy starzenia, a nawet mogą przyczyniać się do powstawania nowotworów. Naturalne przeciwutleniacze stanowią dla nich barierę ochronną, utrzymując skórę w dobrej kondycji i zapobiegając jej przesuszaniu, a także powstawaniu zmarszczek.

Naturalną i smaczną „tarczą przeciwsłoneczną” są także słodkie ziemniaki, mango i morele (bogate w beta-karoteny), jak również zielone warzywa liściaste (np. szpinak, jarmuż czy rozmaite {%tag:kapusta:kapusty%}).

Po zbyt dużej ekspozycji na słońce znacznie zmniejszymy przykre dolegliwości i zwiększymy ochronę naszej skóry przed reakcjami zapalnymi jeśli te ostatnie będziemy zajadać z dodatkiem kwasów tłuszczowych Omega-3. Surówkę z kapusty wzbogaćmy więc poprzez dodanie do niej kilku kropli oleju lnianego, nasion dyni i garści orzechów włoskich. Warto, by w naszej kuchni zagościł także nierafinowany olej kokosowy. Można go stosować jako alternatywę dla masła, smarując pieczywo lub do smażenia, a także  zewnętrznie na skórę, gdyż z powodzeniem może zastąpić balsam do ciała. Zapewnia naturalną ochronę przed słońcem, podobnie jak niski filtr słoneczny.

Przy wysokich temperaturach musimy jednak pamiętać, by nie tylko ograniczyć przebywanie na słońcu, zadbać o odpowiednie nakrycie głowy, czy okulary przeciwsłoneczne, ale dostarczyć organizmowi odpowiedniej ilości płynów (najlepiej niegazowanej wody mineralnej).

Smacznego lata!

K. Głowacka

Źródło:

Jedzenie chroni nas naturalnie przed promieniowaniem UV

O autorze

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny.